Jak zabrać miliardom ludzi wolność aby oni tego nie zauważyli?

Podstawową wadą obecnego systemu finansowego jest tworzenie pieniędzy przez bank w formie zadłużenia i obciążenia procentem tworzonych pieniędzy. Kraje zadłużone są zobligowane do spłacenia bankom pieniędzy, których te banki nie wytworzyły, pieniędzy, które nie egzystują. Zadłużenie takie jest nie do spłacenia. Finansiści wiedzą doskonale, że spłacenie długów przez zadłużone kraje jest niemożliwe, że obecny system finansowy jest błędny od podstaw i że może to tylko przynieść kryzysy i Ale to jest właściwie to, czego im potrzeba!

Dlatego, że finansiści uważają, że tylko oni są zdolni do właściwego kierowania ludzkością. W celu narzucenia swojej woli każdemu człowiekowi i w celu kontrolowania całego świata, wynaleźli obecny system zadłużania pieniężnego.

Chcą doprowadzić każdy naród na świecie do stanu takiego kryzysu, że kraje te będą myślały, że nie mają innej alternatywy, jak zaakceptować cudowne rozwiązanie Wielkiej Finansjery w celu uchronienia ich od katastrofy: całkowita centralizacja, jedna światowa waluta i jeden rząd światowy, gdzie umorzy się długi narodów lub będą one musiały oddać swoją suwerenność.

Żeby zwiększyć ilość pieniędzy w obiegu, ktoś musi się zadłużyć – wziąć kredyt w banku bądź sprzedać obligacje bankom. Kiedy ogólny poziom zadłużenia w gospodarce jest niski, to system ten jakoś funkcjonuje i kryzysy, które wywołuje, są stosunkowo małe. Z czasem jednak ciężar zadłużenia narasta do takich rozmiarów, że gospodarka po prostu zaczyna się dusić, a cały system staje na skraju upadku.

Firmy, które są głównym napędem całej gospodarki, mają coraz większe problemy z płynnością i coraz mniej pieniędzy na inwestycje. Ludzie, których wydatki wprawiają w ruch machinę gospodarczą, mogą tych pieniędzy wydawać coraz mniej, gdyż muszą spłacać coraz to większe zadłużenie.

Ta piramida finansowa niemożliwego do spłacenia zadłużenia, w której wszyscy bierzemy udział, jest efektem tego, że mamy system monetarny oparty na długu. Skoro wszystkie pieniądze są tworzone jako dług, a długi trzeba spłacać wraz z odsetkami, to jest to fizycznie niemożliwe by spłacić wszystkie długi, gdyż z czasem po prostu zabrakłoby pieniędzy w obiegu!

CBDC. Co to takiego?

Rezygnacja z fizycznej formy pieniądza w obiegu i wprowadzenie jedynie pieniądza cyfrowego to postulat, który wysuwają ekonomiści na całym świecie. Wiąże się on z pojęciem CBDC. Co to takiego? To skrót od anglojęzycznego wyrażenia „Central bank digital currency”, inaczej cyfrowa waluta banku centralnego lub pieniądz cyfrowy banku centralnego.

Jeśli dojdzie do wprowadzenia pieniądza cyfrowego banku centralnego, naturalną konsekwencją będzie zmiana obecnie obowiązującego modelu działalności bankowej na bardziej wyspecjalizowany w kierunku inwestycji detalicznych czy inwestycji hurtowych. Bank centralny w takim przypadku zyskałby potężne kompetencje w zakresie monitorowania oraz analizowania wszystkich przepływów finansowych.

Krótka historia banków

Rozwój komunikacji, powstawanie nowych szlaków handlowych oraz umiędzynarodowienie polityki ekspansji sprawiły, że zwiększył się, co oczywiste, także zasięg handlu, wymiany towarowej. Transportowano coraz większe ilości towarów i coraz dalej. Rosły przy tym zyski. System wymiany naturalnej okazał się niepraktyczny, bo transport wielkich ilości towarów na wymianę, i to dalekimi trasami, był bardzo uciążliwy. Ponadto każdy, kto miał przy sobie sporo złotych i srebrnych monet, narażał się na niemałe niebezpieczeństwo, często bowiem dochodziło do napadów.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem dla kupców była rezygnacja z wożenia ze sobą złotych i srebrnych monet, zamiast tego woleli pozostawiać w tej czy innej miejscowości odpowiednią sumę pieniędzy. Tak powstały pierwsze kasy handlowe, które przechowywały majątek kupców i strzegły go, póki ci ludzie byli w podróży, prowadząc odtąd swoje interesy z o wiele mniejszym ryzykiem. Potwierdzenie dla kupca miało formę ostemplowanego i podpisanego pokwitowania – był to tak zwany list wartościowy.

Taki rozwój sytuacji nieco później stworzył bankierom pewne niespodziewane możliwości. Przechowywany przez nich kapitał (w postaci złotych i srebrnych monet), który kwitowano „listami wartościowymi”, przyjmując na siebie pewne zobowiązania wobec właścicieli, z czasem znacznie się powiększył. Bankierzy zaczęli więc udzielać pożyczek, wykorzystując zdeponowane złoto, co było ewidentnym oszustwem, bo owo złoto należało do innej osoby – właściciela. Niebawem kupcy przywykli do regulowania należności pokwitowaniami. Było ich w obiegu coraz więcej, tak wiec we wszystkich miastach mogli wymieniać się pokwitowaniami. W taki sposób powstały nowoczesne banki, które żyły z przyjmowania i wydawania pokwitowań, osiągając wysokie zyski.

Narodziny pieniądza

Narodził się banknot, złoto bowiem przemieniło się w pieniądze. Tyle o powstaniu banków za sprawą listów wartościowych. Skutki tego były dalekosiężne, o czym w książce Machtwechsel aufder Erde (Zmiana władzy globalnej) pisze Armin Risi:

Nagle przyszło obliczać wartość wszystkich towarów i usług w pieniądzu papierowym. Wkrótce już tylko banknoty pozostały w obiegu. Trzeba było ustalać ceny i zarobki. Ile „pieniędzy” warte są zwój jedwabiu, prosie, sążeń drewna, dzień pracy? Wszystko uzyskiwało swą wartość pieniężną. Praca i dobra, inaczej mówiąc – ludzie popadli w zależność od pieniędzy, a zarazem od tych, którzy umożliwiali ich przepływ: od bankierów. Banki już od dawna wydawały pokwitowania bez pokrycia. „Przechowujemy tu tysiąc skrzyń napełnionych złotem. Zastawiliśmy już te skrzynie u pożyczkobiorców, ale nie w postaci złota, lecz jako papiery wartościowe. Wypożyczyliśmy wiec tysiąc skrzyń pełnych złota i tyleż ich posiadamy! Czemuż by wiec ta gra nie miała trwać?

Kupcy i pożyczkobiorcy byli tak mocno przekonam o uczciwości i słowności bankie rów, że po prostu zakładali, iż pokwitowanie ma pokrycie. Nikt tego nie mógł sprawdzić, bo złoto w postaci pokwitowań było w powszechnym obiegu, ale już nienamacalne. Dziś to oszustwo jest od dawna działaniem uprawnionym. Pieniądze papierowe muszą mieć pokrycie w złocie tylko do pewnej wysokości stopy procentowej.

Wszystkie banki państwowe zadrukowują papier, nadając mu określoną wartość handlową. Większa cześć będących w obiegu pieniędzy to nie banknoty, a tylko wirtualne liczby wprowadzone do pamięci komputera. Ta gra liczbowa jest jednak złudzeniem, które w każdej chwili może prysnąć jak bańka mydlana.

Źródła:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij